1 maja br. przestał istnieć fundusz alimentacyjny, z którego do tej pory wypłacano świadczenia osobo, których partner nie był w stanie łożyć na utrzymanie dziecka. Zgodnie z nową ustawą o rodzinnych zasiłkach osoby samotnie wychowujące dzieci otrzymają teraz dodatek. Nie muszą przy tym udowadniać, jak było to dotychczas, że drugi rodzić nie płaci alimentów. Obecnie ważne jest tylko jedno kryterium – dochód, który w 2002 r. nie mógł przekroczyć na jedną osobę w rodzinie 504 zł netto. W takim przypadku dodatek do zasiłku wynosi 170 zł, a dla osoby niepełnosprawnej 250 zł. Wadą nowego rozwiązania jest to, że jest on niższy niż dawne świadczenia alimentacyjne.
Zdaniem specjalisty
Zwiększająca się ilość rozwodów spowodowana jest nie tylko celowymi działaniami par małżeńskich, które chcą sobie zapewnić dodatkowy dochód. Bywa często tak, że oboje rodzice nie mają pracy, a dzieci z czegoś utrzymać trzeba. Zabrzmi to paradoksalnie, ale status społeczny nie ma żadnego wpływu na przyczynę rozwodów. Starczy powiedzieć, że najwięcej rozwodów jest wśród lekarzy, a główna przyczyna praca na dyżurach, nie widzenie się małżonków, pokusy na dyżurach oraz trudne warunki mieszkaniowe. Mówiąc brutalnie „potykając” się o drugą osobę w maleńkim mieszkanku rośnie poziom agresji wśród partnerów. nakłada się na stresy wyniesione z pracy i lęk, że status społeczny może się nigdy nie poprawić. Z drugiej strony widoczne jest zjawisko akceleracji wśród młodych ludzi. Może nie jest to widoczne, ale obecnie młodzi są mniej dojrzali do instytucji małżeństwa, mniej niż ich rówieśnicy sprzed lat. Ci zaś, którzy nie chcą zrywać więzów małżeńskich i jakoś psychicznie dają sobie radę, chcą zapewnić dzieciom niezbędne minimum. gdy są bez pracy, zaczynają kombinować. Możemy się pocieszyć, że – po pierwsze – jest to zjawisko występujące wśród młodych demokracji i po drugie – Polacy dają sobie lepiej radę, niż inne narody.
-
Blogroll: