Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w ubiegłym roku pomógł 18 tysiącom szczecińskich rodzin. W tym roku już około 11 tysiącom, a mamy dopiero maj.
- Trudno powiedzieć, ile osobom trzeba będzie jeszcze pomóc, ale myślę, ze ilośc osób z roku ubiegłego znacznie przekroczymy – mówi Przemysław Borowiecki, rzecznik MOPR.
Nowe świadczenia, wprowadzone w miejsce dawnych alimentów są niższe i to martwi tych, którzy są bez pracy i nie mają nikogo, kto może im pomóc. To oni głownie fikcyjnie się rozwodzą.
Wymagania
- Ja tam dużo nie wymagam, ale o dzieci mi chodzi – mówi pani Maria, matka siedmioletniej Agaty i czteroletniego Juliana. – Mąż wkrótce rozwiedzie się ze mną, ale nadal jest z nami, bo nie mamy powodu do rozwodu. Oboje jednak jesteśmy bez pracy. Ja byłam szwaczką, a jak zakład padł, to nas szef wyrzucił na bruk i nawet nie zapłacił za ostatni miesiąc. Mąż był rybakiem i teraz też jest bez pracy. Dawniej dostawałam na dzieci alimenty, ateraz co, mam nie miec nawet na mleko ? To się rozwiedziemy, bo musze mieć na dzieci.
Podobnych wypowiedzi zdesperowanych osób zebraliśmy więcej. Dyr. Góranowski wyjaśnia, że nie do końca prawdziwa jest informacja o likwidacji alimentów od 1 maja.
- Jeśli pobierane były już alimenty, to jeszcze przez rok rodzic, nawet pozostający w związku z partnerem będzie je otrzymywać – tłumaczy dyrektor i dodaje: – Wydaje mi się, że rosnące rozwody mają swoją częściową przyczynę w pragnieniu zalegalizowania istniejącej już faktycznie w rodzinie separacji. Nie jest to tylko i wyłącznie pozorowanie rozbicia rodziny.
Jest coraz gorzej
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.